Wieczorem uczysz się dwudziestu nowych słówek, rano pamiętasz dziesięć, a po tygodniu tylko kilka. To nie oznacza słabej pamięci. Każdy człowiek zapomina w ten sposób, a badacze opisują ten proces od ponad stu lat. Zapominanie to naturalna część nauki; z każdą kolejną próbą zapamiętujesz więcej. Jest też sposób, żeby ten proces spowolnić.
Co odkrył Ebbinghaus
W latach 80. XIX wieku niemiecki psycholog Hermann Ebbinghaus postanowił zbadać, jak sam zapomina. Uczył się list bezsensownych sylab, na przykład „DAX” czy „BUP”. Chciał uniknąć wpływu wcześniejszej wiedzy. Po przerwie znów uczył się tych samych list i sprawdzał, ile pracy mniej musi włożyć dzięki temu, co zapamiętał.
Wynik opublikował w 1885 roku. Najwięcej zapominamy na początku. Po około 20 minutach przy ponownej nauce zostaje około 58%, a po jednym dniu około 1/3. Potem krzywa się wyrównuje i to, co zostało po kilku dniach, znika wolniej. Jaap Murre i Joeri Dros powtórzyli badanie w 2015 roku i uzyskali bardzo podobny wykres.
Słówka w obcym języku mają więcej sensu niż sylaby Ebbinghausa, więc zapominasz je wolniej. Krzywa wygląda tak samo; najwięcej zapominasz tuż po nauce.
Powtórka we właściwym momencie
Każda skuteczna powtórka sprawia, że zapominamy wolniej niż przed nią. Dlatego lepiej robić powtórki rzadziej, ale w coraz większych odstępach, zamiast powtarzać wiele razy w ciągu jednego dnia. Rozkładanie nauki w czasie, czyli spacing effect, należy do najlepiej zbadanych zjawisk w psychologii pamięci. W 2006 roku Nicholas Cepeda i jego zespół przeanalizowali 317 eksperymentów. Nauka podzielona na kilka sesji dawała trwalsze efekty niż ta sama ilość nauki przeprowadzona za jednym razem.
Najlepszy odstęp zależy od tego, na jak długo chcesz zapamiętać dane słowo. Jeśli masz kartkówkę jutro, powtórz słowo za kilka godzin. Jeśli chcesz pamiętać je przez lata, powtórz je po kilku dniach, potem po kilku tygodniach i miesiącach. Przykładowy plan powtórek to: najpierw powtarzasz nową informację następnego dnia, potem po trzech dniach, po tygodniu, po dwóch tygodniach i po miesiącu. Przy każdej kolejnej powtórce zwiększaj odstęp między nimi, żeby lepiej utrwalić słowa.
Przypominaj sobie, zamiast czytać ponownie
Drugi filar to samodzielne przypominanie (retrieval practice). Henry Roediger i Jeffrey Karpicke w 2006 roku porównali dwie grupy. Jedna wielokrotnie czytała tekst. Druga przeczytała go raz, a potem próbowała sobie przypomnieć treść. Po pięciu minutach lepiej wypadła grupa czytająca tekst kilka razy. Po tygodniu więcej zapamiętali ci, którzy się sprawdzali.
W badaniu z 2008 roku Karpicke i Roediger uczyli studentów słówek po suahili. Największe znaczenie miała liczba prób przypominania sobie słowa, a nie liczba jego powtórzeń. Gdy uczestnicy przestawali sprawdzać słowo po pierwszym poprawnym przypomnieniu, po tygodniu zapamiętywali dużo mniej.
Czytanie listy słówek sprawia wrażenie, że wszystko już znasz, bo rozpoznajesz te słowa.
Dopiero kiedy próbujemy sobie coś przypomnieć, widzimy, co naprawdę zapamiętaliśmy. Właśnie ta próba najlepiej utrwala wiedzę.
Sprawdź się, zanim przewiniesz
Najpierw odpowiedz w myślach. To właśnie ta próba robi różnicę.
Pokaż odpowiedź
Zaraz po nauce, w pierwszych godzinach i dniach. Potem krzywa zapominania się wypłaszcza.Jak to wykorzystać w nauce słówek
- Sprawdzaj się. Zobacz polskie słowo i spróbuj przypomnieć sobie angielskie, zanim sprawdzisz odpowiedź. Fiszka działa, bo musisz sobie przypomnieć tłumaczenie. Możesz też zasłaniać odpowiedzi kartką, używać aplikacji, które same chowają tłumaczenia, albo poprosić kogoś, żeby Cię odpytał. Wybierz taki sposób sprawdzania, który Ci pasuje.
- Oceniaj szczerze. Jeśli trudno było sobie przypomnieć odpowiedź lub była niepełna, zaznacz, że jej nie pamiętasz. Zbyt wysoka ocena sprawi, że kolejna powtórka będzie za późno.
- Krótko, ale codziennie. Kilkanaście minut każdego dnia daje lepsze efekty w powtórkach niż godzina raz w tygodniu.
- Jedna fiszka zawiera jedną informację. Krótką fiszkę z pojedynczym znaczeniem łatwiej zapamiętać niż długą listę znaczeń.
- Ucz się w kontekście. Przykład w zdaniu pokazuje, jak naprawdę używamy słowa. To daje pamięci dodatkowy punkt odniesienia.
W 2013 roku John Dunlosky i jego zespół porównali dziesięć popularnych technik nauki. Najlepiej ocenili sprawdzanie się i naukę rozłożoną w czasie. Podkreślanie tekstu i wielokrotne czytanie uzyskały niskie oceny.
Jak robi to Retineo
Retineo używa algorytmu FSRS do ustalania powtórek. Szacuje, jak szybko zapominasz każdą fiszkę, i pokazuje ją ponownie, gdy prawdopodobieństwo, że ją pamiętasz, spadnie do wybranego poziomu. Fiszki, które dobrze znasz, pojawiają się coraz rzadziej. Te, które łatwo zapominasz, wracają częściej. Nie musisz sam liczyć przerw ani sprawdzać, co i kiedy powtarzać. Wystarczy krótka codzienna sesja.
